Pułapka szkoły muzycznej

O tym, że moje córki uczą się w szkole muzycznej pisałam już kilka razy (klik i klik), od czasu do czasu publikuję też na profilu fejsbukowym bloga jakieś zdjęcie lub film dokumentujące ich muzyczną edukację. Nie przesadzam z tym epatowaniem muzyką, ale też nie ukrywam, że szkoła muzyczna córek jest ważną pozycją w naszych codziennych zmaganiach z rzeczywistością. Właśnie stuknął nam szósty rok tej „muzycznej przygody” i za chwilę już kolejna z moich córek otrzyma […]

Wstydliwe 500 plus

Punktem wyjścia dzisiejszego tekstu jest sytuacja, którą jedna z moich koleżanek opisała jakiś czas temu na swoim profilu fejsbukowym. Cała sprawa wydarzyła się kilka miesięcy temu i dziś nie potrafię już kropka w kropkę zacytować wszystkich wypowiedzi – za to ich sens pamiętam aż za dobrze, więc chyba niczego nie przekłamię. Otóż moja znajoma opisała sytuację, której była świadkiem podczas robienia zakupów. Co się wydarzyło? Para z małym, lecz głośno wyjącym dzieckiem przez dłuższą chwilę […]

Zbędnik młodej matki

Zdjęcie ilustrujące ten tekst pochodzi właśnie z czasów, kiedy byłam młodą matką. Zrobione zostało mniej więcej 15 lat temu, czyli w epoce, w której daleko mi było jeszcze do wielodzietności, ba, nawet nie miałam jej za bardzo w planach! Dlatego pozwoliłam sobie zatytułować ten tekst właśnie tak. Chcę dziś napisać o tym, czego nie miałam jako najpierw młoda, a później już mniej młoda matka. Nie miałam, bo nie potrzebowałam mieć. W internecie można znaleźć masę […]

Dzban, Klocuch, Kuce z Bronksu i inni

Tegoroczny plebiscyt Młodzieżowe Słowo Roku rozstrzygnięty: wygrywa „dzban”! Dla mnie jest to spore zaskoczenie, bo o „dzbanie” w naszym domu chyba dotąd nie słyszałam (już prędzej o banie). A w sumie, może to i dobrze? Cóż, chcę w to wierzyć, ponieważ „dzban”, jako określenie osoby, która nie cechuje się szczególną lotnością myśli i bystrością – nie jest oczywiście wyrazem o znaczeniu pozytywnym. Zestawiając „dzbana” z zeszłorocznym wygranym, „XD” (o wynikach zeszłorocznego plebiscytu pisałam tutaj), można […]

Perły z lamusa, czyli retro książki dla dzieci

Mimo iż bloga piszę już od kilku lat i tekstów o książkach pojawia się u mnie całkiem sporo, to ze zdziwieniem stwierdzam, że nigdy dotąd nie napisałam osobnego tekstu na temat literatury dziecięcej. A przecież książek dla dzieci czytam najwięcej, w dodatku większość z nich czytam wielokrotnie, niektóre aż do znudzenia (niestety nie mojego). Jeśli to ja wybieram książkę dla dziecka, to wybieram ją na podobnej zasadzie, jak lektury dla siebie samej: czytałam i czytam […]

W jakim wieku dzieci są najfajniejsze?

  Może i pytanie, które pojawia się w tytule dzisiejszego wpisu jest dziwne i niepoprawne politycznie (hej, przecież każdy wiek jest jakoś tam fajny, a już najlepsze są okolice czterdziestki ?!). Może jest głupie. Ale jeśli o mnie chodzi, to prawda jest taka, że pytanie to wypływało już wielokrotnie przy okazji różnych rozmów i rodzicielskich rozważań w gronie znajomych, a i sama je sobie też czasem zadawałam. Na rozległej czasoprzestrzeni mojego rodzicielstwa spotykałam się też […]

Egzamin gimnazjalny oczami rodzica

Jest sobotni wieczór, w TV leci mecz Chorwacja-Nigeria, a ja mam wielką górę prasowania za plecami. W tej sytuacji moim oczywistym wyborem był laptop i napisanie nowego tekstu. Tym bardziej, że temat sam się nawinął, i to dość ciekawy. Moja najstarsza córka, Ania, w piątek poznała wyniki swojego egzaminu gimnazjalnego. Sporo osób pytało mnie, jak to jest z tym egzaminem, czy faktycznie taki straszny, czy dzieci tak gnębią w szkołach w trzeciej klasie, czy tyle […]

Jak zostać matką roku w pół godziny

Dziś proponuję niedługi, ale bardzo przydatny poradnik objaśniający krok po kroku, jak zostać matką roku. I to nie byle jaką matką roku, tylko matką nastoletniego dziecka, a nawet nastoletniej córki! Przyznajcie, taki tytuł ma wyjątkowe znaczenie i wagę. Nastolatka, istota marudna i chimeryczna z natury, zazwyczaj nie jest skłonna jakoś wyraźnie doceniać wysiłki rodzicielskie. A jednak mi się ta sztuka udała, i to udała się tak dobrze, że cały miniony weekend paradowałam w glorii chwały […]

Narty z dziećmi: relacja z backstage’u

  Przed tygodniem miałyśmy ze starszymi córkami babski wyjazd na narty. Wrzuciłam na profil bloga powyższe zdjęcie: cztery zadowolone istoty, błyskające goglami i machające kijkami narciarskimi, a w tle śnieg i stok. Idylla, sielanka, mój wymarzony narciarski obrazek, który tak bardzo chciałam urzeczywistnić, kiedy dziewczyny były młodsze. I jest, udało się, w końcu udało się osiągnąć ten stan, kiedy możemy z (prawie) wszystkimi córkami pojechać na narty i pojeździć, każdy w miarę samodzielnie. Jest świetnie! […]

Dobrego cyfrowego życia

  Niedawno byłam z moją najstarszą córką Anią u lekarza. Po diagnozie i zaordynowaniu odpowiednich leków rozmowa z sympatyczną panią doktor zeszła na boczne tory, a konkretnie – na sprawy związane z wychowywaniem nastoletnich dzieci. Pani doktor, jak się okazało będąca również mamą licealisty, podzieliła się ze mną swoimi obserwacjami dotyczącymi zachowań rodzica wobec dorastającego dziecka: – A wie pani, że jest sporo różnic w zachowaniu rodziców wobec gimnazjalisty i licealisty… Na przykład kiedy mój […]