Zmieniać? Nie zmieniać?

Przypuszczam, że tym wpisem wstrzelę się w sam środek gorączkowej przedświątecznej bieganiny, która zapewne już opanowała Wasze domy, że wszyscy zarobieni, zaaferowani. Ja, jak widać na załączonym obrazku, wieszam na choince ostatnie ozdoby, którymi dzieci wzgardziły z sobie tylko znanych powodów, ale zaraz rzucam się w wir bardziej pracochłonnych przedwigilijnych przygotowań. Minę mam nieco nieświąteczną, bo gdzieś tam pomiędzy jedną filcową ozdobą a drugą zastanawiam się, czy zmieniać, czy nie. Pomyślałam więc, że pójdę za […]

Dzban, Klocuch, Kuce z Bronksu i inni

Tegoroczny plebiscyt Młodzieżowe Słowo Roku rozstrzygnięty: wygrywa „dzban”! Dla mnie jest to spore zaskoczenie, bo o „dzbanie” w naszym domu chyba dotąd nie słyszałam (już prędzej o banie). A w sumie, może to i dobrze? Cóż, chcę w to wierzyć, ponieważ „dzban”, jako określenie osoby, która nie cechuje się szczególną lotnością myśli i bystrością – nie jest oczywiście wyrazem o znaczeniu pozytywnym. Zestawiając „dzbana” z zeszłorocznym wygranym, „XD” (o wynikach zeszłorocznego plebiscytu pisałam tutaj), można […]

Gerald Durrell “Moje ptaki, zwierzaki i krewni”: mała wielka książka

Zawsze zazdrościłam Brytyjczykom, że przytrafił im się ktoś taki jak sir David Attenborough. Od lat uwielbiam jego programy, jego poczucie humoru, jego charyzmę. Jest to najlepszy przyrodnik działający w mediach, i to już od wielu, wielu lat. Kiedy w zeszłym roku BBC wyemitowała kolejną serię bestsellerowego programu dokumentalnego „Błękitna planeta”, czekałam na kolejne odcinki z nieciepliwością podobną do tej, która towarzyszyła mi podczas oglądania „Gry o tron”. Mam wiele ulubionych fragmentów tego programu, niektóre są […]

Gdy na blogu cisza

…to poza blogiem się dzieje. Uwijam sie jak ta wiewióra ze zdjęcia, którą kilka tygodni temu uchwyciłam w chwili skupionego namysłu, zanim znów popędziła ku swoim leśnym sprawom. Swoja drogą, 3 tygodnie wystarczyły, żeby zieleń ze zdjęcia zastąpiły szarości i brudne brązy. Ech, ten listopad… Nie da się ukryć, że nadszedł ten czas, który nieuchronnie nadchodzi w każdym roku: listopad. Nie, nie chodzi mi o świąteczne piosenki w supermarketach czy dekorowanie pierników z dziećmi, to […]

Jak teren prywatny

W ostatnią sobotę, w przeddzień Święta Niepodległości, poszłam pobiegać. W radiu, którego słuchałam, właśnie trwała przedświąteczna wyliczanka: festyny, marsze, manifestacje organizowane jak kraj długi i szeroki, a wszystko po to, by godnie uczcić stulecie naszej niepodległości. Słuchałam tych informacji i równocześnie rozglądałam się po okolicy, po której właśnie biegłam. A była to okolica naszego miejscowego cmentarza – nie, nie chcę tu tworzyć podejrzanych analogii typu „cmentarz idei”, po prostu trudno mi było nie dostrzec, że […]

Perły z lamusa, czyli retro książki dla dzieci

Mimo iż bloga piszę już od kilku lat i tekstów o książkach pojawia się u mnie całkiem sporo, to ze zdziwieniem stwierdzam, że nigdy dotąd nie napisałam osobnego tekstu na temat literatury dziecięcej. A przecież książek dla dzieci czytam najwięcej, w dodatku większość z nich czytam wielokrotnie, niektóre aż do znudzenia (niestety nie mojego). Jeśli to ja wybieram książkę dla dziecka, to wybieram ją na podobnej zasadzie, jak lektury dla siebie samej: czytałam i czytam […]

Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie 2018. Jak było?

Dokładnie rok temu o tej porze publikowałam wpis o 21 Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie. Dziś sytuacja się powtarza, znowu piszę o Targach, ale – i tu prawdziwie zaskoczenie! – treść będzie inna, bo też tegoroczne Targi znacznie się dla mnie różniły w porównaniu z zeszłorocznymi. Rok temu na Targach liczyło się dla mnie właściwie tylko jedno nazwisko i tylko jedna książka: Zygmunt Miłoszewski i „Jak zawsze”. O tym, jak to oryginalnie (ekhm) rozmawiałam z […]

Mental load: nie widać, nie słychać, a jest

  O pojęciu mental load wspominałam już jakiś czas temu (tutaj), ale tylko pobieżnie i nie skupiałam się na tym temacie zbyt wiele. Dziś pora te zaległości nadrobić, bo mam wrażenie, że o ile poza Polską o mental load jest głośno od miesięcy, to u nas jakoś cicho. Zresztą ja sama natknęłam się na to ten termin na początku tego roku, czytając jakiś anglojęzyczny tekst. Autor tego tekstu pisząc o mental load przytaczał duże fragmenty […]

W jakim wieku dzieci są najfajniejsze?

  Może i pytanie, które pojawia się w tytule dzisiejszego wpisu jest dziwne i niepoprawne politycznie (hej, przecież każdy wiek jest jakoś tam fajny, a już najlepsze są okolice czterdziestki ?!). Może jest głupie. Ale jeśli o mnie chodzi, to prawda jest taka, że pytanie to wypływało już wielokrotnie przy okazji różnych rozmów i rodzicielskich rozważań w gronie znajomych, a i sama je sobie też czasem zadawałam. Na rozległej czasoprzestrzeni mojego rodzicielstwa spotykałam się też […]

Oslo: Nesbo, Hole i pozostałe atrakcje. Część druga

Pisząc o Parku Frogner pominęłam – zupełnie niesłusznie – dzielnicę Uranienborg, przez którą prowadziła nasza trasa. Uranienborg jest zapewne dobrze znany wielbicielom serialu „Skam”, to tu zlokalizowana jest szkoła, w któej toczy się spora część akcji serialu (Hartvig Nissens skole). Muszę przyznać, że dzielnica robi przyjemne wrażenie: piękne, zadbane kamienice, stare domy z ogrodami, ciche ulice, tu wieżyczka, tam piękny portal. Sceneria wymarzona dla serialu. Czuć nienachalny luksus i prestiż. Dodam tylko na marginesie, że […]