Rozmowy przy oglądaniu seriali

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli komuś tytuł dzisiejszego wpisu kojarzy się z niezapomnianym spektaklem Tyma “Rozmowy przy wycinaniu lasu” to owszem, pewne zapożyczenie nastąpiło. Tymczasowe okoliczności życiowe, w których się znaleźliśmy (dla przypomnienia: mój powrót do pracy oraz nagły remont domu opiekunki Zosi) sprawiły, że teraz wieczorami na kanapie kłębi się nasza szóstka plus Teściowie. Wieczorne rozmowy w powiększonym rodzinnym gronie podczas emisji popularnych polskich seriali  dostarczają mi sporo uciechy. Nawet Zocha od czasu do czasu aktywnie uczestniczy w naszych dialogach, wtrącając to i owo w swoim pseudoszwedzkim. Zresztą – sami poczytajcie:

– To jest błogosławieństwo, że można sobie nagrać, co się chce, reklamy teraz możemy przewijać, o, znów się zaczyna, jak masz kaszel bierz to, jak chrypkę to tamto, zaraz pewnie jeszcze gorsze reklamy polecą
– A to nagrane jest?
– Nie, “Ojciec Mateusz” jest nagrany
– A to wiem, chyba z 10 odcinków, niech zgadnę, kto nagrywał. Co ty Ania z tym ojcem Mateuszem, ja nie wiem..
– Teraz to najbogatsze firmy się reklamują, bo się zaraz zacznie
– Dziecko, pamiętaj, my z babcią to najlepsze programy wybieramy
– Wcale nie, bo Topmodel nie chcecie oglądać
– Ja tam tych trzech nie znoszę, jak im tam…
– Eee, Piróg jest spoko, mnie tylko ten Woliński wkurza
– Tutaj przynajmniej narkotyków nie biorą i nie strzelają
– W Topmodel też nie
– Ja sobie obejrzę ten odcinek Bake Off o makaronikach, jak się ten serial skończy
– Czyj to grzebień?
– Dziadka
– Nie, ja takiego nie mam
– No to jakiś kolega ci dał
– Ale weź sobie, przyda ci się taki! Nowy jest?
– Cicho, bo nic nie słychać, dajcie z napisami!
– O, ale muzyka, lol!
– No nie, nie mówcie że to jeszcze ogladacie! Gdyby to przynajmniej były te odcinki, kiedy Małgosia Mostowiak romansowała z letnikiem…
– Mamo, ja muszę jutro przynieść pastele olejne mokre
– Co musisz przynieść? Mokre? A w ogóle są suche też? Mamy jakieś pastele, w pierwszej szufladzie w komodzie, nie wiem, jakie, ale innych nie ma
– Nie wiem też, pani mówiła, że mają być mokre te pastele
– Weźmiesz, jakie mamy, najwyżej ci napiszę usprawiedliwienie, że tylko takie pastele dziś w domu o 21 były
– Ten jest nawet fajny aktor..
– Ten też
– Tego to nie lubię
– A tego lubię, ale on jest brzydki
– Co on powiedział? Podgłośnijcie żeż!
– Komu herbaty zrobić, bo wodę nastawiam?
– A mi zrób, moja droga
– Ja poproszę, tylko w takim kubku niezbyt ciężkim. I nie earl grey, bo ja nie lubię, liptona zwykłego jak macie to mi zrób
– Bełek-daaa-glygum-mi
– Jezus Maria, czemu to dziecko jeszcze nie śpi tylko łazi po nocy… Ja od razu mówię, już jej nie usypiam i nie pilnuje, ty jej teraz popilnuj
– Zocha, na schody nie wolno!
– Tibi-mumadym-ała
– Ach ach, a popatrz, jakie ładne koniki tu są narysowane, ach ach!
– Nie przełączajcie jeszcze, bo potem jest zaraz drugi serial
– Młodzież spać! Ja was jutro rano nie zawiozę, a taty nie ma do wtorku. Tak że jutro na nóżkach!
– O nie!!! Ja nie idę, zimno mi będzie!
– Już ci wyjęłam kurtkę i rekawiczki, idziesz, idziesz. I tak macie za dobrze, non stop tylko autem się wozicie
– O matko, nie ma czegoś innego?
– Chrrr…. chrrr… chrr….
– Masz pilota? To zobacz, czy na trójce nie ma “Dorota was urządzi”, obejrzałabym sobie ostatni odcinek
– Już nie śpię, nie przełączajcie mi!

W zbiorowym oglądaniu telewizji najbardziej lubię komentowanie tego, co się ogląda, tudzież komentowanie wszelkich innych rzeczy i zjawisk. Polskie seriale idealnie się sprawdzają jako tło dla takich właśnie pogawędek. Miłego oglądania i gadania!

Similar Posts:

RSS
Follow by Email
Facebook
Twitter