Moje (najczęściej literackie) marzenia podróżnicze

Ostatnie dwa tygodnie upływają nam pod znakiem chorób, teraz w dodatku utknęłam w domu z chorą Zosią (grypa). Nic fajnego – tak więc na zasadzie odskoczni postanowiłam się przenieść w strony dość odległe od ibufenów, psikaczek do nosa i kropli do oka. Pomyślałam, że dobrze będzie spisać kilka swoich podróżniczych marzeń, głównie tych bardziej nieoczywistych, towarzyszących mi od mniej lub bardziej odległych czasów. Większość z tych moich wymarzonych podróży w jakiś sposób wiąże się albo […]

Jak przestałam się martwić ocenami moich dzieci

Zbieram się do napisania tego tekstu już od ładnych paru miesięcy. Wygląda na to, że oto dziś nadszedł ten dzień, kiedy ze szczegółami opiszę, jak to się stało, że przestałam się martwić ocenami moich dzieci. W pierwszej wersji tytuł tekstu brzmiał “Jak przestałam sie przejmować ocenami moich dzieci”, ale w trakcie pisania uświadomiłam sobie, że takie stwierdzenie oczywiście byłoby nieprawdą. Ocenami moich córek nadal się przejmuję, z tym, że już się nimi nie martwię. Kiedyś […]

Gran Canaria: wyspa-zaskoczenie

Od dawna chodził nam po głowie pomysł na rodzinny wypad, gdzieś w dalsze strony, najchętniej podczas zimowych ferii. Początkowo planowaliśmy wyjechać na 3-4 dni do Hiszpanii czy Portugalii, i nasza podróż miała być czymś w rodzaju citybreaku – z tym, że z czworgiem dzieci. Ale przeszukując godzinami wyszukiwarki lotów powoli mieliśmy dość tego konceptu: bo albo ceny biletów okazywały się za wysokie, albo terminy nie pasowały, albo wychodziło nam, że na miejscu mielibyśmy raptem 2,5 […]

Jak wyjść ze swojej strefy komfortu (i to przeżyć)

Dwa tygodnie temu byłam na zebraniu w szkole moich córek. Podczas spotkania u pięcioklasistów pani wychowawczyni przypomniała o prezentacji dowolnej książki, którą dzieci mają przygotować „na po feriach”. Oprócz uwag dotyczących strony formalnej tej prezentacji i przypomnienia, że mogą się przebrać, przynieść jakiś rekwizyt, wymyślić hasło reklamowe dla książki – pani wspomniała jeszcze jedną ważną rzecz, czyli główny cel edukacyjny tego zadania. Celem tym jest ćwiczenie umiejętności prezentacji, publicznego występowania i wypowiadania się, ćwiczenie panowania […]

Zbędnik młodej matki

Zdjęcie ilustrujące ten tekst pochodzi właśnie z czasów, kiedy byłam młodą matką. Zrobione zostało mniej więcej 15 lat temu, czyli w epoce, w której daleko mi było jeszcze do wielodzietności, ba, nawet nie miałam jej za bardzo w planach! Dlatego pozwoliłam sobie zatytułować ten tekst właśnie tak. Chcę dziś napisać o tym, czego nie miałam jako najpierw młoda, a później już mniej młoda matka. Nie miałam, bo nie potrzebowałam mieć. W internecie można znaleźć masę […]

Podsumowanie roku 2018. Czytelnicze i nie tylko

Jak już wspominałam na tych łamach nie raz, i nie dwa – fanką podsumowań, zestawień i planów nie byłam i pewnie nie zostanę. Ale raz na rok można pokusić się o wyściubienie nosa poza swoją własną strefę komfortu, prawda? Poza tym – jest coś takiego w końcu roku, że choć człowiek planuje napisać na zupełnie inny temat, palce jakoś tak same błąkają się po klawiaturze w rejonach określanych jako „przegląd roku 2018”. I w efekcie […]

Zmieniać? Nie zmieniać?

Przypuszczam, że tym wpisem wstrzelę się w sam środek gorączkowej przedświątecznej bieganiny, która zapewne już opanowała Wasze domy, że wszyscy zarobieni, zaaferowani. Ja, jak widać na załączonym obrazku, wieszam na choince ostatnie ozdoby, którymi dzieci wzgardziły z sobie tylko znanych powodów, ale zaraz rzucam się w wir bardziej pracochłonnych przedwigilijnych przygotowań. Minę mam nieco nieświąteczną, bo gdzieś tam pomiędzy jedną filcową ozdobą a drugą zastanawiam się, czy zmieniać, czy nie. Pomyślałam więc, że pójdę za […]

Dzban, Klocuch, Kuce z Bronksu i inni

Tegoroczny plebiscyt Młodzieżowe Słowo Roku rozstrzygnięty: wygrywa „dzban”! Dla mnie jest to spore zaskoczenie, bo o „dzbanie” w naszym domu chyba dotąd nie słyszałam (już prędzej o banie). A w sumie, może to i dobrze? Cóż, chcę w to wierzyć, ponieważ „dzban”, jako określenie osoby, która nie cechuje się szczególną lotnością myśli i bystrością – nie jest oczywiście wyrazem o znaczeniu pozytywnym. Zestawiając „dzbana” z zeszłorocznym wygranym, „XD” (o wynikach zeszłorocznego plebiscytu pisałam tutaj), można […]

Gerald Durrell “Moje ptaki, zwierzaki i krewni”: mała wielka książka

Zawsze zazdrościłam Brytyjczykom, że przytrafił im się ktoś taki jak sir David Attenborough. Od lat uwielbiam jego programy, jego poczucie humoru, jego charyzmę. Jest to najlepszy przyrodnik działający w mediach, i to już od wielu, wielu lat. Kiedy w zeszłym roku BBC wyemitowała kolejną serię bestsellerowego programu dokumentalnego „Błękitna planeta”, czekałam na kolejne odcinki z nieciepliwością podobną do tej, która towarzyszyła mi podczas oglądania „Gry o tron”. Mam wiele ulubionych fragmentów tego programu, niektóre są […]

Gdy na blogu cisza

…to poza blogiem się dzieje. Uwijam sie jak ta wiewióra ze zdjęcia, którą kilka tygodni temu uchwyciłam w chwili skupionego namysłu, zanim znów popędziła ku swoim leśnym sprawom. Swoja drogą, 3 tygodnie wystarczyły, żeby zieleń ze zdjęcia zastąpiły szarości i brudne brązy. Ech, ten listopad… Nie da się ukryć, że nadszedł ten czas, który nieuchronnie nadchodzi w każdym roku: listopad. Nie, nie chodzi mi o świąteczne piosenki w supermarketach czy dekorowanie pierników z dziećmi, to […]